Przejdź do:

FC Barcelona rozgromiła Stuttgart

  • Dodaj do:
  • 2010-03-17 23:45:00

Jeśli zawodnicy VfB Stuttgart mieli nadzieję, że po remisie u siebie powalczą na Camp Nou z Barceloną, to błyskawicznie rozwiał je Leo Messi.

Piłkarze Barcelony i Bordeaux uzupełnili w środę stawkę ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów. Wśród ośmiu drużyn walczących jeszcze w tym sezonie o Puchar Europy są po dwa zespoły z Anglii i Francji oraz po jednym z Hiszpanii, Niemiec, Rosji i Włoch. Losowanie ćwierćfinałów w piątek.

Argentyńczyk Leo Messi jest w wybornej formie i po raz drugi w ciągu kilku dni przesądził o sukcesie "Barcy". W niedzielę strzelił trzy gole Valencii. W środę natomiast zaliczył dwa trafienia i asystę. To głównie dzięki niemu obrońcy Pucharu Europy awansowali do ćwierćfinału LM.

Koncert Messiego zaczął się w 13 minucie gry. Argentyńczyk przebiegł z piłką na połowie VfB 30 m, a następnie, mimo asysty czterech obrońców Stuttgartu, z 20 m strzelił do siatki. Niespełna 10 minut później popisał się precyzyjnym podaniem do Toure, a ten wyłożył piłkę do Pedro, który nie mógł nie trafić do pustej bramki.

W tym momencie właściwie było już po meczu, ale Messi dał o sobie znać jeszcze po przerwie, kiedy to po podaniu piętą Da-niego Alvesa uderzeniem z 20 m po raz drugi pokonał Lehmanna. Wygraną "Barcy" w końcówce przypieczętował Bojan Krkić.

W drugim wczorajszym spotkaniu w Bordeaux już w 5 min. objęło prowadzenie po wolnym Gourcuffa. Wydawało się, że mistrz Francji, który jeszcze nie przegrał w tej edycji LM, kontroluje sytuację, zwłaszcza że Gourcuff tuż przed przerwą trafił jeszcze w poprzeczkę i słupek. Grający w dziesiątkę Olympiakos wyrównał za sprawą wprowadzonego na boisko dwie minuty wcześniej Mitroglou. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy, a konkretnie Chamakha.